Sypialnia to miejsce, w którym spędzamy sporo czasu, więc naturalnie chcemy, żeby dobrze się w niej oddychało. Od dawna dostaję pytania, jakie rośliny warto tam postawić – dziś dzielę się moją piątką, którą sama najchętniej poleciłabym każdemu.

Dlaczego akurat te rośliny?

Część roślin ma specjalny sposób przeprowadzania fotosyntezy (tzw. fotosynteza CAM), dzięki któremu otwierają aparaty szparkowe głównie w nocy – a to oznacza, że właśnie wtedy uwalniają tlen, zamiast go pochłaniać. To adaptacja, która pierwotnie pomaga im przetrwać w suchych warunkach, ale przy okazji sprawia, że świetnie czują się w sypialni. Pozostałe rośliny z mojej listy nie są może klasycznymi przykładami CAM, ale za to są tak niewymagające i odporne, że naprawdę trudno je zaniedbać – a to w sypialni, gdzie łatwo o nie zapomnieć, jest równie ważne.

Moja piątka do sypialni

1. Sansewieria (wężownica)

Klasyk wśród roślin polecanych do sypialni i nie bez powodu. Sansewieria to roślina CAM, która świetnie znosi suche powietrze, rzadkie podlewanie i stanowiska z niewielką ilością światła. Podlewam ją dopiero wtedy, gdy podłoże jest całkowicie przesuszone – w praktyce raz na 2-3 tygodnie, zimą jeszcze rzadziej.

2. Aloes

Kolejny sukulent CAM, który uwielbiam za to, jak mało wymaga uwagi. Aloes potrzebuje sporo światła (najlepiej stanowisko przy jasnym oknie), za to podlewania bardzo rzadko – nadmiar wody szkodzi mu dużo bardziej niż jej brak. Dodatkowo zawsze mam pod ręką miąższ z liścia, gdyby przydał się na drobne poparzenie czy podrażnienie skóry.

3. Storczyk (Phalaenopsis)

Storczyki to epifity, które w naturze rosną na korze drzew, i one też należą do roślin CAM. Uwielbiam je za długo utrzymujące się kwiaty i za to, że w sypialni, gdzie zwykle jest nieco chłodniej niż w salonie, czują się naprawdę dobrze – różnica temperatur między dniem a nocą sprzyja zawiązywaniu kwiatostanów. Podlewam je metodą moczenia doniczki raz w tygodniu, zawsze w podłożu z kory, nigdy w zwykłej ziemi.

4. Trzykrotka

Trzykrotka nie jest rośliną CAM, ale i tak ląduje na mojej liście, bo to jedna z najlatwiejszych w uprawie roślin domowych, jakie znam. Rośnie szybko, toleruje stanowiska z mniejszą ilością światła i bardzo łatwo się ją rozmnaża – wystarczy wstawić fragment pędu do wody, żeby po kilku dniach zobaczyć pierwsze korzenie. Jej srebrno-fioletowe liście dodatkowo ładnie ożywiają sypialnię.

5. Zamiokulkas

Zamiokulkas to moja propozycja dla osób, które szukają rośliny naprawdę odpornej na zapominalstwo. Znosi długie okresy bez podlewania, dobrze radzi sobie przy niewielkim świetle i rzadko sprawia jakiekolwiek problemy. Grube, lśniące liście magazynują wodę, dzięki czemu roślina spokojnie przetrwa, nawet jeśli o niej na chwilę zapomnisz – a w sypialni to spora zaleta.

Najczęściej zadawane pytania

Czy te rośliny są bezpieczne dla zwierząt?

Niestety nie wszystkie. Aloes i sansewieria są lekko toksyczne dla kotów i psów przy zjedzeniu, podobnie zamiokulkas, którego sok może podrażniać skórę i błony śluzowe. Jeśli masz w domu zwierzęta, które lubią podgryzać liście, postaw te rośliny w miejscu dla nich niedostępnym albo wybierz storczyka i trzykrotkę, które są zdecydowanie bezpieczniejsze.

Jak często powinnam podlewać rośliny w sypialni?

To zależy od gatunku, ale generalna zasada przy tej piątce brzmi: lepiej podlać za rzadko niż za często. Sansewieria, aloes i zamiokulkas znoszą przesuszenie dużo lepiej niż nadmiar wody, który najczęściej kończy się gniciem korzeni. Storczyka podlewam raz w tygodniu, a trzykrotkę wtedy, gdy wierzchnia warstwa podłoża wyraźnie przeschnie.

Czy te rośliny potrzebują dużo światła?

Nie, i to jedna z ich największych zalet jako roślin do sypialni – pomieszczenia, w którym często zasłaniamy okna. Sansewieria, zamiokulkas i trzykrotka dobrze radzą sobie nawet przy skromnym świetle. Aloes i storczyk wolą jaśniejsze stanowisko, więc najlepiej sprawdzą się na parapecie lub blisko okna.

Podsumowanie

Nie trzeba mieć ogrodu botanicznego w sypialni, żeby oddychać w niej trochę lepiej. Sansewieria, aloes, storczyk, trzykrotka i zamiokulkas to rośliny, które łączy jedno – naprawdę trudno je zaniedbać, a przy okazji dobrze się prezentują i część z nich pracuje dla Ciebie także w nocy. Ten wpis powstał na bazie mojego filmu na YouTube o roślinach idealnych do sypialni.